poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Łysienie psychologiczne


Kobiety od wieków zmagają się z utrzymaniem odpowiedniej figury. W zależności od czasów w jakich żyły idealna waga wahała się raz w górę raz w dół. Jednak nigdy nie znikał problem. Chęć wyglądania perfekcyjnie towarzyszy płci pięknej od zawsze.

A co z panami? Czy panowie mają jakieś roblemy? Czy jest coś z czym współczesny mężczyzna walczy?

Panowie nie lubią chwalić się problemami. Często ukrywają swoje „wady” abo próbują zmieniać je w żarty. Jednak w głębi duszy i w zaciszu własnego mieszkania walczą co sił z własnymi minusami.

Jest coś co również od wieków nurtuje mężczyzn. Łysienie. Niektórzy panowie obrażają się porównując ich problem z problemem pań z nadwagą. Tłumacząc, że o wiele łatwiej jest zgubić kilogramy niż wyleczyć się z łysienia.

Leczeniem łysienia zajmują się lekarze i specjaliści. Panowie tak samo jak kobiety „łapią” się różnych sposobów na ukrycie swoich niedociągnięć. Jednak przychodzi im to z większym trudem bo to przecież panie znane są ze sztuczek jakie stosują w celu wydobycia tego co mają najpiękniejszego. Jednak te wszystkie triki są bardzo powierzchowne. Wiele kobiet przyznaje, że nie przeszkadza im „łysina” mężczyzny a najważniejsze jest wnętrze. Jako kobieta przyznam rację tej opinii.

Jednak mężczyźni o wiele boleśniej przeżywają swoją chorobę. Często zdarza się, że obwiniają swoje włosy, ich brak czy też i gęstość za swoje niepowodzenia. Wystarczy odwiedzić fora o łysieniu aby poznać panów i ich problemy.

Niestety w naszym kraju większość ludzi boi się skorzystać z rady psychologa. Interniści, dermatolodzy bardzo ostrożnie namawiają swoich pacjentów do wizyty u lekarzy zajmujących się „problemami duszy”. O wiele łatwiej przyznać się do chorób powszechnie znanych niż do tego, że ma się problem z zaakceptowaniem samego siebie.

Zdarza się, że młody chłopak tracący swoje włosy ukrywa się przed światem pań. Boi się zagadać i być pewnym siebie. Oczami wyobraźni widzi jak dziewczyna zawiesza wzrok na jego zakolach albo przerzedzających się włosach na czubku głowy.

Wystarczy troszkę świeżego spojrzenia na sprawy męko-kobiece. Zazwyczaj panie są niższe od panów. Na pytanie skierowane do kobiet- „na co zwracasz uwagę u mężczyzn” odpowiadają- na oczy. I to jest prawda. Panie „zawieszają” wzrok na oczach a nie na włosach nowo poznanego mężczyzny.

Mężczyźni, którzy znaleźli już swoja drugą połówkę problem z łysieniem przeżywają mniej boleśnie. Mimo to zdarzają się przypadki, iż próbują ukryć swoją chorobę przed rodziną.

Tak więc problem łysienia nie kończy się tylko i wyłącznie u dermatologa.